| Chwile rozmyślam. W końcu wstaję. -A co mi tam!
"Coś tu śmierdzi. Nie wiem za bardzo o co tu chodzi. A jak powiadał mój ojciec, jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. W końcu jeśli ta włócznia jest więcej warta to wcale nie trzeba będzie jej oddawać temu staruchowi."
Wyprostowuję się. -Wchodzę w to! Nie byłbym sobą gdybym tego nie zrobił |