| Chloe wyraźnie zaniepokoiła sie na słowa Felixa. Widocznie ten człowiek sporo wiedział o sprawie zamordowanych ludzi, tych samych o których wspominał doktor Grawer. Kim jednak on był, że mogłaby mu zaufać? W końcu sama sprawa była conajmniej zatajona... a w każdym razie nie przeznaczona dla byle uszu przeciętnego człowieka. -Yhm... - chrząknęła nagle znacząca tak by wszyscy zwrócili na nią uwagę. kiedy wszyscy obejrzeli się w stronę Chloe zaczęła mówić - Cóż... powiem tak... ja widziałam jedno z ciał, ba, miałam nawet wydać opinie na ich temat przed niejakim doktorem Grawerem. Yhm... taaak.. jednak... zanim cokolwiek rzeknę pozwolisz, ze się ciebie o coś spytam Felixie - odwróciła się w kierunku młodego mężczyzny - czemu zajmujesz się tą sprawą? Brudna sprawą jak dodam, bo czuć to na odległość, że nie jest byle błachostka. Mówiąc krótko... i szczerze, zwłaszcza jeśli będziemy zapewne teraz jechać na tym samym wozie jakim jest służba w straży.. czy można ci zaufać? - tu spojrzała też na Lilawndera, które w końcu równiez był magiem.
__________________ "Bretonnia to kraj spokojny i sprawiedliwy, w którym kazdy człowiek wie, gdzie jego miejsce. Twoje jest na stryczku"
Za Panią Jeziora! |