| Gospodarz spojrzał chwilę na krasnoluda. Sam we własnym mniemaniu lubiał tą rasę. Jednak życie jakie stało się teraz w Imperium nauczyło go, że nie należy być dobrym i miłym dla nikogo. Aby nie urazić krasnoluda nachylił się tylko nad ladą i szepnął:
-Słuchaj. Tu masz nocleg zapewniony przez tego dziada. Jeśli jednak chcesz pokój nie ma sprawy. Zajezdnia jest pusta, no poza pokojem starca, ale tak to możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spać. Nocleg kosztuje w takim pokoju jak dla osoby potrzebującej dziesięć srebrniaków. Bierzesz?
Gospodarz wyjął spod lady trzy koce i położył na nich rękę czekając co odpowie krasnolud. Dla niego było nawet na rękę posprzedawać osobno pokoje każdemu z przybyłych. Co większy zarobek to większy.
__________________ "...a ścieżka, którą podążać będą zaścieli trawy krwią bezbronnych i niewinnych. Szczątki ludzkie wskrzeszać będą do swych armii aż do upadku wszelkiego życia. Nim słońce..."
Ostatnio edytowane przez lopata : 02-08-2008 o 19:19.
|