| Andres patrzył przez chwilę na kapłana i w milczeniu wysłuchiwał, to co ów człowiek mówił. Jego oczy błądziły między twarzą okaleczającego się mężczyzny, a hełmem który leżał nieopodal. Bardzo wymyślne sposoby torturowania się, jak widać nawet świat mnichów idzie z postępem czasu. Prędej wolałbym zginąć, niż oddać się samowolnie takim katuszą. Co Cię gnębi człowieku? Pewnie i tak się nie dowiem, w tych czasach nie można sobie pozwolić na odrobinę szczerości, szczególnie nie w tym mieście. - Dlaczego miałbym się lękać z tobą rozmawiać? Dlaczego uważasz, że zostałeś wyklety przez swojego Boga? Przecież, musisz wiedzieć coś o swojej winie, skoro tak się karzesz. Jesli nic nie wiesz, to może wogóle nie zawiniłeś? Przybyłem za Tobą panie, aby się dowiedzieć, dlaczego tak uważnie mi się przyglądałeś w tej karczmie i czemu podczas naszej krótkie wymiany słów, inni goście tak na nas ukradkiem spoglądali? Nie lubie być nie wtajemniczony jesli coś tyczy się mnie. Jeśli coś wiesz, pomóż mi zrozumieć.
__________________ Oddajmy im wszystko to, co do nich należy- krew dla boga krwi!... ;) no i śmierć samobójcom
Ostatnio edytowane przez Andres : 02-11-2008 o 20:32.
|