| Huk. Jeden... drugi... trzeci...
Wyjrzałem zza drzewa. Jeden z tych cholernych wilków oberwał, nawet tutaj słyszałem jak skomlał. Pozostałe rzuciły się do ucieczki.
Mocniej chwyciłem rękojeść mojego czarnego Smith & Wesson'a i przemknąłem do kolejnego drzewa nieco bliżej zabudowań.
Wiatr delikatnie poruszał liśćmi nad moją głową.
Obserwując farmę powoli podkradam się jak najbliżej, za przewalony pień drzewa, za wrak zardzewiałego traktora, za rozkruszony przez czas kamienny murek... Cały czas uważając by nie wyjść na otwartą przestrzeń.
__________________ "Celem jest szczęście, brak cierpień, wszelkie przyjemności. Dlaczego mamy się bać śmierci, jeżeli gdy my jesteśmy to jej nie ma, a gdy nas nie ma, to śmierć jest?"
Epikur z Samos |