Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-12-2008, 10:36   #393
Arango
 
Arango's Avatar
 
Reputacja: 10 Arango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnieArango jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 177 363
Żachnął się po kolejnym klepnięciu Wyszemira. Niby dziadek ma na oko setkę i bardziej wiór niż człowieka przypomina, ale siłę w łapie ma jak Mergottcki kamieniarz. Mimo iż sam nie wiedząc czemu polubił tego starucha klepany co minutę być nie lubił. Odwrócił się więc i prezentując szeroki, przyjacielski uśmiech ...

- Jasne cny Wyszemirze ! - towarzyszyło słowom wcale nielekkie klepnięcie. Jednak wcale się nie zdziwił że zamiast złamać się w trzech miejscach na raz, "dziadek" tylko sapnął.
Dość tych zabaw pomyślał Johann. Na co mi przyszło ? Żebym staruszków poklepywał, a nie dziewki w karczmie ?

Zobaczył skierowane na siebie spojrzenie Serafiny. No tak ją to by poklepać, ale zaraz zganił się w myślach. O głupotach myśli, zamiast o "kochanym" braciszku.

- Dobre pytanie Wyszemirze. Po drugie co to jest ten Kamień Dusz naprawdę ? Bo ludzie cuda o nim gadają i brednie, że albo Posiadaczowi bogactwo wielkie przyniesie i zacznie nawet srać na złoto, albo że przeklęty.I ostatnie na razie, dlaczego miałby szukać tego Kamienia mój brat akurat ( gołowąs co mu tylko baby karty w głowie i chlanie piwa) i kto mógłby mu to zlecić w Mergott ?
 
__________________
Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki.
Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie.
Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch.
Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija...

Ostatnio edytowane przez Arango : 02-12-2008 o 10:47.
Arango jest offline