| Tak, i nie.
Tak, bo faktycznie pocięli mangę, etc.
Nie, bo oni od początku szli za komiksem. Ale jest w Gantz sezonie 1 odcinek (bodajże 7 albo jakoś tak) gdzie powoli i mozolnie poświęcają 20 minut na przedstawienie nowych 'bohów', staruszki z wnuczkiem, gangstera, paru chuliganów etc. I to tak detalicznie, ze szczegółami, że leci na to całe 20 minut. Po co? By w następnym odcinku powybijać połowę.
Poza tym, weź sobie zobacz PSME. Manga miała 12 woluminów, jak nie więcej. Anime miało sześć (6) odcinków. I co? Poradzili sobie. W dodatku naprawdę dobrze. |