| Andres spojrzał zdziwiony na mężczyznę.
- Jedynym grzechem jaki uznaje to zabicie dziecka. Żadne inne popełnione wobec wiary, nie maja dla mnie tak wielkiego znaczenia. Będę rozmawiał z kim chcę i nikt mi tego nie zabroni. Skoro jesteś wyklęty dlaczego przebywasz wśród ludzi? Dlaczego nie ukarano Cię w sposób, w jaki to mają zwyczaj czynić? Czym zawiniłeś? Czy twoja wiara nie uznaje skruchy?
Andres zaciskał dłoń na rękojeści miecza powoli tracąc cierpliwość. Krew krążyła w jego żyłach coraz szybciej, podsycając emocje. Czekał na odpowiedź
Nie odejdę stąd, dopóki ten typek nie udzieli mi jasnej odpowiedzi. Jeśli okaże się, że stanowi zagrożenie, jego głowa spadnie na bruk.
__________________ Oddajmy im wszystko to, co do nich należy- krew dla boga krwi!... ;) no i śmierć samobójcom
Ostatnio edytowane przez Andres : 02-12-2008 o 19:14.
|