Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-13-2008, 10:04   #56
Geisha
 
Reputacja: 3 Geisha jest na bardzo dobrej drodze
$: 18 499
Jaśka czuła się trochę tak, jakby weszła na jakiś festyn historyczny, o którym kiedyś czytała. Tam studenci przebierali się za kmieciów, a ludzie chodzili i udawali, że przenieśli sie w dawne czasy. Tyle, ze ona naprawdę sie przeniosła. Ale Jaśka, kobieta odważna i potrafiąca się dostosować, szybko przyzwyczaiła sie do sytuacji, a może ta sytuacja jeszcze do niej nie dotarła. "Pomyślę o tym jutro..." - tak, podobnie jak Scartett O'Hara w "Przeminęło z wiatrem" odrzucała problemy, tak ona odrzuciła od siebie myśl o tym, że nie wie jak wrócić do domu. Na razie, pełna zachwytu, oglądała pracę mieszkańców Biskupina (dobrze, ze to był Biskupin, bo to jedyna osada z tamtych czasów, o jakiej słyszała).
Jaśka postanowiła pójść dalej w głąb osady. Gdzieś tam musiała być chatka sołtysa lub kogoś innego, kto trzymał to wszystko w garści... Albo może nawet jakiś ówczesny kapłanczy ten, no.. druid. Może z nim udało by sie jej porozumieć... No, i na reszcie zobaczyła by, jak się robi czary. Ale miałaby do opowiedzenia temu mądrali, Alojzowi!
I wtedy właśnie pojawiła się Ladija. Jaśkę zamurowało na widok jej pięknej twarzyczki, a jeszcze bardziej na dźwięk jej głosu i słów, które wreszcie rozumiała.
- Oż w mordę, Dziewczyno, ależ Ty wyrosłaś... - powiedziała Jaśka trochę bez sensu. Jej umysł znów próbował sobie coś logicznie wytłumaczyć i nie za bardzo mu to wychodziło. Więc pogodziła się z faktem, że logiki tu za grosz i wypaliła:
- Noż, kur... no, choliwka, dziewczyno, takich rzeczy się nie robi starej Jaśce! Ty kobieto chcesz, żebym na serce padła? Ja już biednego Alojza o otrucie posądziłam, a to Twoja sprawa!! Czyli to... to nie majaki są... - Jaśka rozglądnęła sie w okół i znów spojrzała na Ladiję. Od razu widac było, że ta nie jest zwykłym człowiekiem.
- No jasne, Maleńka, że ci pomogę, tylko wytłumacz mi, co i jak, bo ja jakaś taka... zakłopotana jestem trochę, no wiesz, takie cuś to się normalnie no, nie zdarza. Ja z historii słaba byłam zawsze, więc nie wiem, co i jak, ale pomogę, jasne że pomogę. Tylko Ty mnie teraz pomóż zrozumieć, bo stary łeb już oporny trochę na takie doświadczenia... Jak ja się tu dostałam? I po co? I w ogóle, to kto Ty jesteś? Bo kurka, Ladija, ja nawet nie wiem, jak do Ciebie mówić. Dziecko to Ty już nie jesteś... Pani wielmożna jakaś? Chyba bardziej czarodziejka, rusałka jakaś, wróżka... A może Ty, o rany.. ówczesna jakaś Boginka? Na kolana mam paść? - spytała Jaśka bardziej chyba pro forma, bo na kolana padać nie miała zamiaru. - Pomóż Jaśce zrozumieć, a Jaśka chętnie pomoże... - postawiła sprawę twardo.
 
__________________
Oto tańczę na Twoim grobie;
Ty, który wyzwałeś mnie od Aniołów...

Ostatnio edytowane przez Geisha : 02-13-2008 o 10:10.
Geisha jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem