| Co za licho tłucze się po nocy i to w taką pogodę?
Rozejrzał się po pokoju. Gdy jego wzrok przywykł do ciemności zauważył śpiącego w najlepsze Joachima. Ostrożnie wciągną buty, potem wciągana kuszę spod łóżka. Szybko sprawdził czy nadaje się do użytku. Gdy upewnił się ze jest gotowa do strzału poczuł się pewniej. Mrukną do cicho pod nosem. Hmm… Teraz sprawdzimy, co to za nocni goście harcują za oknem.
Nie zapalając światła przyłożył kuszę do ramienia. Kucną naprzeciwko okna, powoli i ostrożnie wstając mierzył w okno lustrując uważnie, co działo się na zewnątrz gotowy w każdej chwili ukucnąć by schować się przed napastnikiem lub samemu oddać strzał.
__________________ i tak umrzesz, więc po co odwlekać nieuniknione |