Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-13-2008, 15:26   #70
K.D.
 
Reputacja: 2 K.D. wkrótce będzie znany
$: 19 215
Kelly

Ktoś nią potrząsnął.
Amelia ocknęła się i powiodła przymrużonymi oczyma bo pomieszczeniu, w którym się znajdowała. Jakaś wilgotna piwnica... świetnie.
-Ocknij się, hej do cholery kim ty właściwie jesteś i gdzie się znajdujemy.- Doszły ją słowa. Mówcą okazała się kobieta, która tak niedelikatnie przywróciła Kelly do świata trzeźwych, i trzymała teraz w ręku zapalniczkę - jedyne źródło światła w zatęchłym pokoju. Gdzieś przy ścianię pisnął szczur i drapiąc łapkami podłoże śmignął tuż obok leżącej dziewczyny, która wzdrygnęła się i natychmiast usiadła, a potem wstała. Opierając się ręką o ścianę, by utrzymać równowagę, przyłożyła palec do skroni i próbowała sobie przypomnieć... no, nie wiedziała co ma sobie przypomnieć, ale na pewno mogła spróbować. Chociażby po to, żeby zebrać myśli.
-Kurwa...- Powiedziała tylko przez zaciśnięte gardło. Ten facet, który ją zaczepił na ulicy... potem ktoś ją złapał i przytrzymał. A teraz... teraz to. Przypomniała sobie o zadanym pytaniu. -Jestem Amelia- Powiedziała cicho, pojednawczym tonem. Ostatnie, czego potrzebowała, to wrogo nastawiony współwięzień. Kobiety powinny trzymać się razem. -A ty?- Dodała. -I co to... co to za miejsce?...- Szepnęła, usiłując powstrzymać napływające jej do oczu łzy. Nie czekając na odpowiedź, kucnęła pod ścianą i otoczyła szczupłymi ramionami swój drobny tors, by powstrzymać dreszcze.
 
__________________
Kutak 19:17:34
wiesz co, karty mam naprawde bardzo ladne, wiec i jest swietnie, bo reszte "poziomu swietnosci" dopelnia moja wyczepista osoba :D
K.D. jest offline