Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 13-02-2008, 21:28   #9
Mortarel
 
Mortarel's Avatar
 
Reputacja: 784 Mortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwuMortarel jest godny podziwu
Całe zdarzenie zaobserwowane przez Cichego wydało mu się niezmiernie zabawne. Na jego twarzy widniał uśmiech. Szczególnie rozbawiło go to, że w czasie upadku, postać z butelką alkoholu bardziej martwiła się o to żeby wódka się nie wylała, niż o to, że się z kimś zderzyła.
Jako iż przy ognisku zrobiło się małe zamieszanie dla rozluźnienia atmosfery rzekł:

- Na imię mam Patryk, ale mówcie mi po prostu Cichy, tak na mnie od zawsze wołali. A co do zaistniałego zdarzenia, faktycznie rozbawiło mnie ono, ale zwróćcie uwagę, że dzięki temu możemy teraz napić się wspólnie.
Do obozu sprowadzają mnie interesy z pewnym handlarzem, na imię ma Bartek. Może słyszeliście. Mam nadzieje, że niedługo się pojawi. A skoro już padła propozycja wspólnego picia, to może i wy się przedstawcie.

Spojrzał kolejno na każdą z trzech postaci, znajdujących się w jego pobliżu. Zauważając, że jedna z osób przygląda się jego psu powiedział:

-To jest Drako, mój jedyny towarzysz od wielu lat. Nie bójcie się go, kiedy trzeba jest spokojny, jednak, jeśli coś się mu nie spodoba to zapewniam, że potrafi być groźny. – powiedział i zaśmiał się sympatycznie, po czym na jego twarzy pojawił się uśmiech.

- Ach, zapomniałbym, nie pije tego typu trunków- dodał spoglądając z niesmakiem na zawartość butelki.

- Mam cos lepszego, bardziej poszukiwanego.-

Rozejrzał się ostrożnie dookoła, czy aby na pewno zbyt dużo wścibskich oczu go nie obserwuje, po czym wyjął z kieszeni woreczek z sypką zawartością oraz bibułki.
Szybkim i wprawnym ruchem skręcił sobie skręta i odpalił go. W powietrzu dało się wyczuć słodkawy, charakterystyczny zapach.
 
Mortarel jest offline