Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-13-2008, 20:56   #126
Mordragon
 
Reputacja: 3 Mordragon ma wyłączoną reputację
$: 36 375
Mailin i Revhis
Przeciwnik delikatnie się uśmiechnął, a przynajmniej powinnien w tym momencie sie uśmiechnąć. Ruszył z nienacka ale byłeś, Revhis, na to przygotowany - szybko zakończyłeś wszelkie jego plany na najbliższą chwilę uderzając przeciwnika w brzuch, jednakże równie szybko zobaczyłeś kątem oka drugą czarną postać - tej już nie zdołałeś się oprzeć. Przeciwnik kopnął cię w twarz i to dość mocno, jak na 500 jednostek mocy przystało - to już nie walka z Nokturnem; zrobiłeś aż kilka kroków w bok. Praktycznie zaraz po tym zdarzeniu Mailin uderzył tego ostatniego prosto w pysk, tak że poleciał w stronę Revhisa, który ani chwilę się nie zastanawiając wymierzył solidnego kopniaka kolanem w podbrudek. Przeciwnik upadł na ziemię, kilka metrów dalej, a przez jego czarny strój wysączyła się prawdopodobnie fioletowa krew. Wszystko działo się szybko, kiedy Mailin uderzył jednego z nich, drugi (ten który dostał w brzuch) oddał Mailinowi - jeśli ta walka miała wyglądać na naprzemiennej wymianie ciosów to naprawdę lepiej jest ulotnić się do Areny i nie wzbudzać niczyich podejrzeć, a co gorsze nie dać się ośmieszyć. Kiedy Mailin trzymając zawiniątko w ręku dostał, odezwał się jeden z nich:
-Uważaj.. nie możemy tego zniszczyć - powiedział dość surowo trzymając się za brodę i powoli wstając. Drugi tylko pokiwał głową. Znowu staliście mniej więcej w parach. Mailin miał jedną ręke uziemioną, ale zaś z drugiej strony tamci najwyraźniej też musieli na niego uważać.
Gdyby przyszło z nimi walczyć na poważnie walka mogła by być zacięta, ale przeciwnicy mogliby wygrać jedynie dzięki zaskoczeniu, doświadczeniu, sprytowi albo oszustwie... W czasie wymiany ciosów dało się zauważyć na ich uniformach czerwone logo w ksztalcie płomienia czy czegoś takiego.
Jednak walka na poważnie na ulicach tego miasta nie wchodziła w grę, aczkolwiek nigdy tu nikogo pilnującego prawa i porzadku nie było.. raczej samorząd, a tak po prawdzie to Dimos swoimi Gladiatorami sprawował tu władze, a przynajmniej mógłby gdyby był tego typu człowiekiem.
Przewaga należy do was, ucieczka, a raczej taktyczny odwrót powinnień się powieść w 100%.

Nokturn i Thomas
-Dostaniesz wszelkie możliwe narzędzia i potrzebne. Jest tu w mieście pewien mechanik, Mailin albo Revhis nawet go zna. Co do wynagrodzenia - jego ton trochę złagodniał, złapał się za podbródek i delikatnie pomasował - Nagrodą będzie to że zostawie Cię na pastwe Sarianina i Nameczanina. Żadnych zeni. Zeni mogę Ci zapłacić jak wygrasz na Arenie, bo tam każdy się może stawić, ale czy wylądujesz tam jako oprawca czy jako ofiara to już zależy ode mnie - ton jego głosu dalej był łagodny, aczkolwiek pewny i stabilny. Widac było że wie co robi. - Jeśli się sprawisz mogę cie przyjąć w poczet Gladiatorów - włączył na chwilę scouter - Aczkolwiek Gortx z takimi jak ty rozprawiał się w 5 min przy złym humorze. Szlag by go trafił, zakuty łeb - dodał cicho i pod nosem, ale dało się to usłyszeć. - Nocleg i pożywienie możesz dostać na Arenie, to będzie twój przywilej, ale musisz za nie zapłacić. - zrobił parę kroków - A i masz nie przeszkadzać moim Gladiatorom, jeżeli jeszcze raz usłysze że oni nie trenują twoim kosztem to porozmawiamy inaczej. Masz czas do jutra, albo zgodzisz się na warunki, albo zaoszczędze trochę u handlarzy niewolnikami - czy on mówi prawdę?! Czyżby ten świat popadł aż w taki chaos, że każdy każdego może dowolnie znieowlić i wykorzystać, tylko dlatego że jest silniejszy albo ma władze?! Cóż, Tobie Nokturn przyjdzie o tym rozsądzić, czy też przekonać się.
Dimos spojrzał tylko na Thomasa - na jego scouterze ponownie zajaśniało - delikatnie się uśmiechnął i poszedł w swoją stronę. Najwyraźniej dalszej debaty czy dysputy nie chciał prowadzić.
Młody Ziemianin kątem oka zauważył odchodzącego Dimosa, cóż może czas na małą przerwe. Trening dawał duże efekty, ale to tak zawsze jest - lepiej ćwiczyć chwilę ale przyzwyczaić się do bólu, obciążenia i wysiłku, niż ćwiczyć cały czas powoli tracąc energie, wprawdzie oba rodzaje treningu są bardzo potrzebne.A tylko bardzo doświadczeni wojownicy wiedzą że w dodatku ćwiczyć należy jeszcze ducha..
 
__________________
Gdybym nie odpisywał przez 2 dni.. plsss PW:)
-"Na horyzoncie widzisz szyb kopalni"
-"Co to za rasa szybko-palni?"
Czego pragnie eMdżej?!
Mordragon jest offline