| - Proponuje przyjechać z północy lub południa. Przeciwny kierunek nie będzie zbyt dobrym wyjściem. Mogą coś podejrzewać. - rzekł do reszty po czym wstał i zabrał swoje rzeczy - Zastanówcie się nad tym. Ja zaraz wracam. Wyszedł z baru i skierował się do jedynego sklepu w okolicy. Musiał w końcu pozbyć się tego zdobycznego kałacha i zakupić amunicji trochę. A po ostatniej walce trochę mu ubyło. - Tak ? - sprzedawca łypnął na niego zza lady czyszcząc jakiś nóż - Mam chwilowo niepotrzebny karabin. Z chęcią go wymienię na naboje i może coś jeszcze - odparł Robert rozglądając się po sklepie przez chwilę po czym ściągnął z ramienia AK47 i położył na blacie - Ile dajesz za niego ? Gość schował nóż i wziąwszy broń obejrzał go dokładnie. - Widać na nim ślady zużycia, nie jest w najlepszej formie. Ale mogę ci zaoferować powiedzmy 35 gambli.
- Heh, cena może i dobra. - odparł Robert stukając w blat palcami - Ale mam lepszy pomysł. Daj mi 20 naboi 0.45 do Colta oraz nóż bojowy i będziemy kwita. Sprzedawca łypnął na niego okiem i parsknął - 10 naboi i nóż będzie jeszcze lepszą ofertą
- 24 bez noża i koniec targów. - nie miał zamiaru odpuścić tak łatwo.
- Niech będzie - mruknął typek. Schował broń i odliczywszy naboje położył paczkę na blacie. Robert skinął głową i zabrawszy naboje opuścił sklep kierując się z powrotem do baru. Musiał się napić i dowiedzieć co też wymyśliła reszta. Ewentualnie starcie było bowiem ostatnią rzeczą, na którą mogli sobie pozwolić.
__________________ "Nie pytaj, w jaki sposób możesz poświęcić życie w służbie Imperatora. Zapytaj, jak możesz poświęcić swoją śmierć." |