Ha ha ha, panowie sporo śmiechu wzbudza wasza zawziętość w drążeniu tematu głodu i jest na prawdę godna podziwu, jednak temat ma mówić o wizjach apokalipsy, a nie o księżycowych ogórkach i wadach społeczeństw krajów wysoko rozwiniętych.
Rozumiem jakim sposobem temat ten "wszedł na salony" jednak może czas go zakończyć. Zgadzam się częściowo z wami oboma, bo i owszem nasza cywilizacja cechuje się rozrzutnością, a i według argumentów przedstawionych przez John5, nasza planeta nie jest w stanie wykarmić obecnej populacji ludności. Jednak idąc dalej zapominacie panowie o czymś takim co nazywa się selekcją naturalną i sztuczna- Ziemia nie musi karmić każdego człowieka który przyjdzie na świat, bo duża część z nich nie spędzi na niej zbyt wiele czasu.
However, ja jestem za wojną "War, war never changes..". Tak naprawdę tylko człowiek potrafi znaleźć jedyną skuteczną drogę do unicestwienia swojej cywilizacji. To ludzie wymyślili tortury, broń masowego rażenia, instytucje wyniszczające poczucie wszelkich wartości, to oni z cała zaciekłością dążą co dzień do wynalezienia kolejnych sposobów zabijania siebie nawzajem. Po co nam naturalnie mutujące się wirusy? Przecież człowiek zrobi to lepiej i z większą pomysłowością.
Pytanie teraz: O co ta wojna? O surowce, o terytoria, o władze, pieniądze, sławę? Hmn.. A może dla pokoju ? To doskonała wymówka. Przecież niektórzy do dziś twierdzą, że Hitler też chciał dobrze.
Pisząc to uśmiecham się - Nie potrzeba nam szaleńców, psychopatów, katastrof - jesteśmy ludźmi sami się prędzej, czy później wykończymy. "A ja urodziłem się dwadzieścia lat po wojnie i nie zastałem tu pokoju..." Ludzie lubią walczyć, konkurować, szukać wyzwań i przeciwników... Lubią też zabijać.
Ehh.. Ponoć człowiek ma niesamowity instynkt samozachowawczy. Może i ma, jednak nasza cywilizacja ma znacznie silniejszy pęd ku samozagładzie.