Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-16-2008, 19:38   #3
fleischman
Obsługa
 
Reputacja: 6 fleischman wkrótce będzie znany
$: 52 196
Przypomina mi to pewną scenę z filmu i książki "Autostopem przez galaktykę".
Na samym początku jak ludzie kładli się na ziemię z papierowymi torbami na głowach.
Problematyczna by była wersja bez piwa w lodówce.
Ale koniecznie piosenka Pink Floyd'a - Mother.
I ten moment "Mother do you think they'll drop the bomb..."
No więc piwo + Pink Floyd + ładny grzybek o pełni księżyca.
Fajna sprawa.
Ale najgłupsze by było uciekanie. Bo by nic nie dało. A tak to można chociaż miło spędzić ostatnie chwile.
Tak na serio. Nie mam pojęcia. Starałbym się robić to co napisałem wyżej.
Ale jak by to wyglądało w praktyce?
Na pewno bym jeszcze zadzwonił do paru bliskich osób.
Ech i tak wolę o tym nie myśleć.
Jeszcze mi się na życie zbiera
 
fleischman jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem