Cytat:
Napisał Redone Nie podoba mi się to. Czwarty odcinek to flashforwardy Sayida. I nie podoba mi się to co zrobili z jego przyszłością. Nie kapuję dlaczego pracuje dla niego (kto oglądał wie o kogo chodzi), ale myślę że jest jakiś dobry powód. Ciekawe jak twórcy serialu to sobie pomyśleli.
A odcinek jako taki oczywiście mi się podobał, tylko szkoda że Hugo dał się tak wykorzystać. |
Po pierwsze odcinek trzeci. Po drugie jako, że sama-wiesz-kto pytał się czy chce chronić swoich przyjaciół to łatwo wywnioskować, że robi to po to żeby chronić resztę przed jakąś tajemniczą organizacją do której być może należy też Abaddon (swoja drogą mimo tego, że ten koleś poajwił się zaledwie dwa razy to już go polubiłem. Ma w sobie cos demonicznego. W końcu imię do czegoś obowiązuje). A ten odcinek jest dotychczas najlepszy z całego 4 sezonu. Szczególnie ciekawy jest eksperyment Faradaya. Poza tym wydaje mi się, że Daniel nie jest wcale taki sympatyczny jak się wydaje. Nie zdziwię się jeśli wytnie na końcu sezonu jakiś paskudny numer.