Cytat:
Napisał Revan Człowieka również, bo jak obiektywnie oceniać rzecz subiektywną :> Psychiki nie da się zmierzyć jedną miarą, jak w matematyce, można za to oceniać skutki jej działania. |
Tak się akurat składa, że mechanika od podstaw jest dość subiektywna. Zręczność, wytrzymałość, inteligencja... To nie są wartości odnoszące się do obiektywnych nauk ścisłych. W ten sposób zakwestionowałeś mechaniki wszystkich systemów RPG. W sumie, w takim wypadku trudno mi się z Tobą nie zgodzić - zawsze optowałem za storytellingiem
Cytat:
Napisał Gettor Problem pojawia się w momencie kiedy gracz podświadomie zaczyna używać charakteru B w sesji jako postać która rzekomo ma mieć charakter A. I w tym momencie interweniuje MG, który mówi "Ta czynność nie jest zgodna z charakterem A, więc twoja postać ma wyrzuty sumienia i minusy z tym związane, hahahaha." Właśnie w tym widzę dziurę pomysłu z wprowadzeniem wyrzutów sumienia przez MG. |
No ja bym tego tak nie widział, ale np. jakiś sensowny opis, co się dzieje z postacią, gdy własnie uderza/próbuje kogoś zabić... Zdajesz sobie sprawę, że podany przez Ciebie przykład jest groteskowy?
Cytat:
Napisał Gettor Jednak moje twierdzenie dąży do tego, żeby gracze nie musieli podawać przed sesją charakteru swojej postaci i mogli działać jak tylko im się podoba (jest tutaj problem z paladynami i kapłanami w DnD więc jestem świadom że taki pomysł nie ma racji bytu. Niestety.) |
No a czemu nie? Takiemu palladynowi zachowanie narzuca wykonywana profesja. Nie musi on do tego mieć określonego charakteru. Zresztą zgadzam się, że te charaktery to trochę kiepsko rozwiązana sprawa w RPG. Wydaje mi się, że tworzą one sztuczne podziały, przez które wszystkie postacie praworządne złe, czy neutralne dobre powinny zachowywać się tak samo w konkretnej sytuacji. A to według mnie jest bardzo na siłę.
Cytat:
Napisał Gettor Jednak gdyby do tego dołączyć fakt że MG narzucałby wyrzuty sumienia graczom na podstawie charakteru podanego w biografii to większość z nich by się powiesiła z ich powodu (wyrzutów). |
No to co? Czy to nie byłoby ciekawsze właśnie niż zabijanie z zimną krwią kolejnych przeciwników, robienie wszystkiego, byle wykonać zadania postawione przed graczami w scenariuszu? Tak, żeby zachowania bohaterów mogły mieć naprawdę poważne konsekwencje dla ich osobowości... Chodzi mi o to, żeby wyeliminować sytuacje tego typu:
BG mają do wykonania jakąś misję, za którą przewidziana jest dla nich znacząca nagroda. Jednak z tą misją wiąże się jakieś poważne wykroczenie przeciw normom moralnym właściwym dla BG. Oczywiscie MG planuje sobie, że przez to będzie miał ciekawą, wręcz psychologiczną rozgrywkę. Tymczasem gracze standardowo postanawiają wykonać tę misję, bo przecież mogą tylko zyskać.
Jak wyeliminować tego typu zachowania? Jakie konsekwencje dla postaci łamiących własne standardy moralne? Nasunęły mi się wyrzuty sumienia. Ale może nie tędy droga. Może
Revan zna lepsze rozwiązanie tego problemu?
Cytat:
Napisał Gettor To jest wyższa szkoła jazdy. Mamy sobie porównanie - fizyczność człowieka i jego psychika. Jak działa zamach ręką, to chyba każdy głupi wie - mięśnie, stawy itp.
Ale na przykład dlaczego dwie dziewczyny spotkane w szkole wybuchają histerycznym śmiechem kiedy się do nich uśmiechasz to chyba nikt nie rozumie.
Chodzi o to że aby zrozumieć ludzką psychikę, jej skutki uboczne czy przyczyny itp. trzeba być dość mądrym. BA! Dość BARDZO mądrym i sądzę że ten poziom mądrości wykracza poza możliwości przeciętnego MG. |
Przecież w mechanice RPG wszystko jest uproszczone. Zbyt trudno byłoby symulować kompletne prawa rządzące światem. Dlatego też możnaby uprościć także ten aspekt, o którym piszę. Przecież przeciętny MG nie jest fizykiem, który rozumie wszystkie prawa fizyki. Twórcy systemów tez pewnie nie są fizykami, biologami, chemikami i czymkolwiek jeszcze.
A dyskusja jest ciekawa, to fakt
