| Wydłużyć szyję? Argh.
Ostatnio widziałem School Days. Zaczyna się jak miłosny trójkąt, kończy się jak tragedia Szekspira. Po drodze wykonuje masakrycznie udziwnione i często zupełnie chybione ewolucje, które zaskakując mnie często a gęsto spowodowały, że zacząłem aż szukać info o tym na necie. Znalazłem. School Days oryginalne to haremowe eroge o bardzo kontrowersyjnych zakończeniach, dość mrocznych w dodatku, i to niestety wiele tłumaczy jak idzie też o anime.
Nie polecam. Choć pierwsze parę odcinków dawało nadzieję na powiew świeżości w haremie / miłosnych trójkątach, to dalsze odcinki lecą spiralą w dół, znieczulając Cię po drodze odrealnionymi uproszczeniami fabuły.
Odcinki 7+ były dla mnie osobiście przykre do oglądu.
Oczywiście, jak na tego typu produkcję, sporo ładnych dziewcząt i fan-serwisu. |