| Czy oni wszyscy są tacy tępi ? Czy tylko udają ? Myślał, że Sathem będzie płonął gniewem na samą myśl o porwaniu Kejsi , a ten klepnął go w ramię i pochwalił. Musi być obrzydliwie głupi. Albo sprytny. Albo szalony. Z uśmiechem pomyślał, że każda odpowiedź wydaje się prawdopodobna w tym samym stopniu.
[...]
- Po pierwsze - obrażonym tonem powiedział - nie mały. Po drugie mogłeś mi to wszystko wyjaśnić, gdyż byłem uwięziony dość długo w głowie tego parszywego malca i nie miałem czasu na nadrobienie zaległości. - słuchał dalej - Thomas wydaje mi się, że 600 lat, mógłby przeżyć, przecież to anioł. - dodał grzecznie, ale on nie wydawał się być tym zainteresowany - Dobrze, dobrze wszystko już rozumiem. Ale Ci nie ufam, nie myśl sobie, nie zasłużyłeś.
Zatrzymał konia z rozgoryczeniem i obejrzał się na skały. Szukał wzrokiem czegoś, a raczej kogoś kogo ujrzała jeszcse przed chwilą Kejsi. Musiał się ukrywać.
- Gdzie zauważyłaś to poruszenie Kejsi ? - spytał i dodał po chwili - Wiem, że Sathem nie nadąża, ale będzie musiał nas dogonić. To naprawdę ważne - skrzywił się lekko - To nie twoja wina, moja droga, po prostu niektórzy sądzą, że wszystko można zostawiać na ostatnią chwilę... |