| Po prostu mówie że widze większy sens w zajściu tego czegoś od tyłu i próbie skierowania jego ognia we własnych (co swoją drogą może być piekielnie trudne i bolesne w skutkach kiedyśmy się rozproszyli po całym pomieszczeniu) niż bieganie po całym pomieszczeniu jak kaczka na strzelnicy w momencie gdy jedyne co możemy zrobić to modlić się żeby technicy jak najszybciej otworzyli drzwi - zwłasza w momencie gdy mając jedynie drewniane stoliki i ranną nogę najlepsze co mogę zrobić to posłużyć jako żywa tarcza.
Ostatnio edytowane przez Potwór : 02-24-2008 o 21:31.
|