| *Warta , cholera jak ja nienawidzę czekać na nie wiadomo co *
Marek znacznie bardziej wolał być łowcą niż obrońca stada. Zanim tu przyszedł przyglądał sie jak dwóch facetów spod ogniska probują ratować rannego. Miał w głębokim poważaniu to czy im sie uda czy nie.
*umiesz liczyć licz na siebie*
Patrząc w ciemną dal wypatrywał czegoś co chciałoby spróbować wedrzeć sie do obozu, bez różnicy człowiek mutant, w takich sytuacjach lepiej nie ryzykować.
*Kiedy będę wreszcie mógł się wyspać .... albo chociaż dostać łyczek swego bimbru ...*
__________________ moje gadu 3444862 (zawsze niewidoczny) :)
Ci co żywią się nadzieją .... umierają głodni....
Ostatnio edytowane przez Altair : 02-26-2008 o 16:03.
|