Ta recenzja to pierwsza z serii, w której mam zamiar przybliżyć graczom Neuroshimy, dodatki fanowskie do tego systemu. Polityka wydawnicza Portalu, pozostawia wiele do życzenia, na szczęście fani Neurozy, pracują w pocie czoła i co rusz powstają nieoficjalne dodatki, zamieszczane w Internecie, pod patronatem dużych portali RPG.
Jako pierwszy na warsztat wziąłem, dodatek zatytułowany
„Hi - tech”. Już sama nazwa wskazuje na zawartość. Autorzy rozszerzenia postawili sobie bowiem za zadanie, przybliżyć stan technologiczny naszej cywilizacji, przed pamiętnym rokiem 2020.
Rozdział I, zatytułowany
„Zabaweczki pośród, gruzów” – pełni rolę wprowadzenia w klimat dodatku. Charakterystyczny sposób wypowiedzi narratora i jego język, doskonale wyjaśniają co to jest ów, tytułowy Hi-tech i gdzie go szukać.
„Cyborgizacje” – na sam dźwięk tego słowa, wielu graczom w główkach zapalają się czerwone żaróweczki. To tytuł
rozdziału II. W podręczniku głównym, o różnego rodzaju wszczepach cybernetycznych, było informacji tyle co nic. Jedynie krótkie wzmianki o tym, że Moloch hybrydyzuje czasem swoje maszyny z resztek ludzkich ciał, była wzmianka o Nestugowie – dowódcy frakcji militarnej Posterunku – „pieprzony cyborg” – tak go autorzy opisywali w jednej ze sztuczek. „Hi-tech” daje nam w łapki, możliwość zaimplementowania swoim postaciom, różnego rodzaju ulepszeń, od wszczepów polepszających wzrok, po całe kończyny czy modyfikacje szkieletu. Do każdego cacka, jest opis techniczny i medyczny, podany jest także stopień trudności i oczywiście cena… a te są wysokie. Moim skromnym zdaniem dobrze… zwłaszcza dla MG.
III rozdział „Gadżety”– to coś dla prenumeratorów czasopisma LOGO 2020r, a to dlatego, że są w nim opisane „cywilne” zabaweczki, które na początku XXI wieku spełniały rolę, tytułowych gadżetów. Można było nimi poszanować przed innymi na dzielnicy, a teraz można z ich pomocą zrobić komuś kuku, albo ocalić własną skórę. Z ciekawszych wymienię: kieszonkowy wykrywacz kłamstw, lornetkę wojskową, śpiwór termoaktywny czy generator solarny. Powiem szczerze, że to ciekawe uzupełnienie rozdziału „Sprzęt” z podręcznika głównego, dodające wiele przedmiotów mogących być ciekawymi znaleziskami, lub nagrodami za wykonanie jakiegoś zadania.
A teraz to co tygryski lubią najbardziej –
rozdział IV –
„Arsenał” – czyli potężna ilość nowych giwer, od najmniejszych do tych najcięższych kalibrów. Ciekawie opracowana, opisy broni rzetelne, a ich cechy także odpowiednio dobrane i wyważone. Z pistoletów ciekawie zapowiada się FN Five-SeveN, strzelający ammo 5.7, która jak wiadomo ma tę cudowną właściwość, że przez kamizelki kuloodporne przechodzi. Z karabinków automatycznych, smakowitymi kąskami są Galil i H&K G36, a wśród snajperek błyszczy PSG-1 i brytyjski AW. Dla wielbicieli cięższego sprzętu jest rozdział o granatnikach, na Dragonie kal. 120 mm kończąc. Jest też podrozdział o broniach eksperymentalnych – strzelających amunicją bezłuskową, np. HK G11. Plusem jest także, obszerne opisanie amunicji i jej różnych rodzajów, wprowadzające zasady opcjonalne, do użycia wg. MG, oraz kilkanaście różnych dodatków ułatwiających używanie i obsługę naszych gnatów.
„Land Warrior” – każdemu wielbicielowi militariów mówi wiele. A jeszcze więcej, mówi
Rozdział V – traktujący właśnie o tym prototypowym projekcie, wspierającym indywidualne umiejętności jednego żołnierza. Wyposażający go w usprawnienia techniczne, pozwalające na efektywniejsze strzelanie (dalmierz, detektor ruchu, noktowizor, kamera na broni, HUD wyświetlany na specjalnym okularze) i lepszą łączność z drużyną. Po wojnie z racji braku łączności satelitarnej, funkcje komunikacyjne znacznie się zmniejszyły, ale reszta działa jak należy. Pod warunkiem, że sprzęt jest sprawny, ma się odpowiednie baterie i nowiuśką amunicję… jak to mówią, nie ma róży bez kolców.
Wszystkim, którzy grają medykami, lub przywiązuję dużą wagę do tych umiejętności,
rozdział VI, bardzo się spodoba. Wg. mnie jeden z najlepszych rozdziałów dodatku, pisany chyba przez jakiegoś lekarza co najmniej. Dokładny opis zabiegów pierwszej pomocy i zabiegów chirurgicznych powala na kolana, do tego charakterystyka chyba z tony sprzętu medycznego. Naprawdę przydatna rzecz. Doskonale wg. mnie uzupełnia podręczniki źródłowe.
Fani „Czterech pancernych” – w
Rozdziale VII, znajdą opisy i charakterystykę kilku czołgów i pojazdów opancerzonych, szczególnie smakowicie prezentuje się wóz opancerzony „Bradley”, ciekawa opcja dla lubiących się powozić czymś „cięższym”, niż szpanerski Pontiak z Detroit. Dużo miejsca poświęcono nieśmiertelnemu Hammerowi, nie zapomniano też o sprzęcie latającym. Gracze mogą poczuć się jak w Wietnamie za sterami Huey’a – bardzo popularnego w Stanach śmigłowca. Właściwie temat latania w Neuroshimie to dość sporna sprawa, więc poruszę ją w innym miejscu.
Na deser dostajemy przygodę i opis nowej lokacji – Sandy Hills, do tego nowa profesja – Inżynier, doskonale pasująca do ogólnego tematu dodatku, czyli HIi-techu!!!
Ocena: 5.5/6
Plusy:
+ charakterystyczny dla Nauroshimy język narratora, choć może trochę „lżejszy” niż w niektórych oficjalnych dodatkach
+masa różnego przydatnego sprzętu, broni i pojazdów
+rozdział o ranach i medycynie – majstersztyk
Minusy:
- w zasadzie żadnych, kawał solidnej roboty – choć to tylko moje subiektywne zdanie
Tyle, to moja pierwsza recenzja i nie ostatnia miejmy nadzieję. Uwagi i krytykę dawać w temacie, albo na PW.
Pozdrawiam merill