| Paks ze spokojem i w ciszy wysluchala slow Fillina. Nie zamierzala sie sprzeciwiac, gdyz to on tutaj dowodzil. Nie znaczylo to jednak, ze sie z nim zgadzala. Swego czasu uslyszlaa powiedzenie mowiace, ze razem walczymy, razem giniemy. Jakims cudem doskonale jej pasowalo do tej grupy z jednym malym wyjatkiem. Ona nie miala najmniejszego zamiaru ginac, a juz zdecydowanie nie teraz. - Wedle rozkazu.
Mruknela pod nosem wstajac i rozprostowujac kosci. W miedzyczesie pojawila sie Miya. Kolejny powod do niezadowolenia. Jak tak dalej pojdzie to zwyczajnie wybierze towarzystwo swoje i tylko swoje majac gdzies to wszystko. Piec lat to w koncu nie tak malo, mozna by poszalec i to calkiem niezle. Nagroda... Tak, tylko co jej po niej skoro zginie nim uda sie ja odebrac.
Ponure rozmyslania przerwal atak bolesci Sloneczka. Paks pokrecila glowa wzdychajac, a nastepnie unoszac glowe do gwiazd jasniejacych na niebosklonie. Bedzie calkiem ciekawie gdy okaze sie, ze mala dostala krwawienia i nieswiadoma swego stanu robi przedstawienie. Ani myslala biec na pomoc. Mezczyzni sobie poradza, a jak to to o czym mysli to .... Zlosliwy blysk w oku zawtorowal mignieciu iskry, ktora niespodziewanie wyskoczyla w gore z plonacego stosu. Zaraz jednak zrobilo sie jej glupio. Gowniara w koncu calkiem niezle radzila sobie z mieczem. -Szlag by to trafił. Tu potrzeba kogoś bardziej wyspecjalizowanego w leczeniu. Kogoś takiego jak Druid. Paks, zawołaj tu szybko Alarona... nie, nie wołaj, uciąłby mi głowę za coś takiego, gdyby okazało się, że to niestrawność.
Glos Fillina niespodziewanie rozloscil kobiete. - Czart z nia...
Rzucila po czym podeszla akurat w momencie gdy tamta calkiem sprawnie i dosc namietnie wbila sie ustami w usta karczmarza. Paks stanela nie bardzo wiedzac czy smiac sie czy .... Wybrala to drugie. Przykucnawszy przy malej odczekala, az Fillin z Valarem nieco sie oddala po czym przemowila do Myi.
- Wiesz... Calkiem ciekawy chwyt. Moze niekoniecznie wysublimowany ale jak widac skuteczny. Wiec skoro jestesmy juz same to... Moze powiesz co wlasciwie jest z toba nie tak? Dlaczego zachowujesz sie jabys sie dopiero co urdzila i to odrazu z pelnym wyposazeniem?
Glos miala spokojny nawet rzec by mozna, ze przyjazny. Ot ploteczki przy ognisku....
__________________ Pragnienie mężczyzny zwraca się ku kobiecie, pragnienie zaś kobiety rzadko zwraca się ku czemuś innemu niż ku pragnieniu żywionemu przez mężczyznę. Spodziewany dzien 0 : 20 Styczen 2009 |