Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-27-2008, 20:59   #34
vonPeterPL
 
Reputacja: 0 vonPeterPL jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 143
Peterus:
"Co się dzieje"-Peterus patrzył na światło wpadające do pokoiku przez malutkie okienko.
"Ci z "Sekty" podpalili miasto."-Jaka sekta do cholery- wycedził do siebie pod nosem, po czym wstał i nałożył na siebie szybkim ruchem płaszcz. Usłyszał głosy walki z parteru i powolne kroki na piętro. "To na pewno nie karczmiarz"- wychylił się i zauważył zakapturzone postacie zmierzające do ich pokoju. "Ooo czyżby rodzinka już się po mnie pofatygowała?? Raczej nie oni zrobiliby to jakoś delikatniej."- pomyśał. Wyjął miecz i kopnął w drzwi by efektownie się otworzyły.
-"Raz się żyje"-wymamrotał pod nosem, po czym wyskoczył zza progu i szybkim susem chciał doskoczyć do pierwszego napastnika. Trzymał miecz w prawej ręce na wysokości pasa, ostrzem do dołu. Miał zamiar, gdy dostanie się do najbliższego wroga wykonać cięcie w górę, połączone z piruetem. po czym odskoczyć i przyjąć obronną pozycję przed możliwym kontruderzeniem. Był to trudny manewr który wykonywał wiele razy w swym wampirzym życiu, miał nadzieje że alkochol który płynął w jego żyłach nie spowoduje błędów w jego "wojennym tańcu" oraz że ktoś ruszy mu z pomocą, sam być może dałby radę normalnym żołnierzom, ale Ci na takich nie wyglądali.
 
__________________
"Człowiek jest niczym iskra w ciemnościach. Obyśmy wszyscy rozpromieniali ją wiecznym światłem"

"Victorus aut Mortis"
vonPeterPL jest offline