| Nagle, bez żadnego ostrzeżenia, Ognisty Smok zapłonął wielkim ogniem. Było widać, że coś jest nie tak. Ogień zaczął parzyć Kocicę i trawić jej ubranie. Kiedy oślepiony Sathem uspokajał lot po uderzeniu wiatru, ogonem próbował trafić Kejsi. Raz, drugi, trzeci. Ani jeden cios nie doterł do celu. ale Wilk już miał plan.
Smok poderwał się nagle wysoko do góry, prawie pionowo. Podczas lotu ciągle próbował sięgnąć Kota ogonem, niestety bez skutku. Kiedy tak wznosili się dobrą chwilę, Sathem powiedział sadystycznym głosem: - Wysiadka. I zamienił się w małego wróbelka, który zaraz uciekł spod jej nóg. - Miłego spadania życzy firma "Żyj Długo" MWAHAHAAHHAAHAHHAHHAAA!!!! - Smok zarechotał jak nigdy wcześniej...
__________________ Nie będzie mnie przez parę miesięcy... Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w lipcu! Wiecie że w człowieku ukryte jest zło?? cZŁOwiek... |