Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-10-2008, 17:03   #102
Kerm
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 194 360
Tom z zaciekawieniem obejrzał zejście do kanałów. Widać było, że Magnus wszystko już przygotował. Co prawda wejście nie było zbyt duże, ale... Arhmaran z pewnością by się nie zmieścił, lecz Gwen była szczupła. On też.
Z pewnym zaniepokojeniem popatrzył, jak Gwen zeskoczyła w dół. Nie bardzo widać było dno, ale pewnie ona miała lepszy wzrok. Słysząc z dołu spokojny, chociaż niezbyt zadowolony z warunków pobytu, głos Gwen spytał:
- Masz może jakąś pochodnię - spytał. - Albo świeczkę?
- Poczekaj chwilkę - dodał.
Bez wątpienia byli głupcami nie kupując rzeczy w tak oczywisty sposób przydatnej w kanałach.
Na szczęście dokoła był ogród. Odciął kilka gałęzi, na oko takich, które będą się dobrze palić.
- Odsuń się - zawołał.
Chwilę później rzucił w dół gałęzie, oraz, podobnie jak dziewczyna, swój miecz. Zawisł na rękach i skoczył.
"Lot" nie był długi, a lądowanie w miarę udane. Podniósł swój miecz, oczyścił trochę, a potem rozejrzał się.
Nawet tu, tuż przy wejściu, było bardzo ciemno.
Podniósł najbliższą gałąź. Rozległ się trzask, jakby metal uderzał o kamień i nagle gałąź zapaliła się.
- Więcej dymu niż światła - powiedział - ale lepsze to, niż nic.
- Trzymaj - powiedział, wręczając zaimprowizowaną pochodnię dziewczynie.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem