Wątek: Tacy jak ty 3
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-10-2008, 20:16   #493
Mijikai
 
Mijikai's Avatar
 
Reputacja: 2 Mijikai ma wyłączoną reputację
$: 59 765
Morcruchus popatrzył na demona. "Ale, ale jak, dlaczego on nie...? Umieraj ! Umieraj ! " Demon oparł się wszystkim sztuczkom elfa, wszystkim fortelom nekromanty. Popatrzył na demona, popatrzył mu głęboko w oczy. Pustka. Był bezradny, o jak żałował, że się nie poddał ! CO ?! Poddać się ?! On ?! Niedopuszczalne ! A jednak, a jednak ? On przecież trzymał jego serce. Od swego mentora słyszał kiedyś: " Roztropny nekromanta, to żywy nekromanta. Czy aby nie przecenił swych sił ? Nie, nie... Wiedział, czyja to była wina..." I wtedy coś błysnęło w jego oczach. Strach.

Zadygotał i zaniósł się szlochem na kilka chwil przed śmiercią." Upokorzony ! Jak perfidnie upokorzony ! On tego nie daruje ! " Gdy serce rozdzierało się na kawałki zakrzyknął:

- Bądź po stokroć przeklęty Rithu, zdradziłeś mnie...! Odwróciłeś się ode mnie w chwili próby...! Zdrajca...! - spazm niewyobrażalnego bólu wstrząsnął jego ciałem - Zapłacicie mi za...

Rękawica ześlizgnęła się z jego dłoni. Tylko uciekająca z niego nekromancja utrzymywała go przy życiu. Oczy zabiegły mu mgłą, ale widział równinę. Tak, wrócił na równinę. Przez chwilę przed oczami widział wszystko co przeżył: Narodziny, roześmianego, dobrego elfa, którym kiedyś był, odnalezienie zakazanej księgi, studia, ucieczka z domu, studia nad księgą, nauka, nauka, eksperymenty, labolatorium, jego rezydencja, taka pusta... Dla jednego elfa, taka wielka rezydencja... Czemu się nad tym zastanawiał ? W chwili, w której każda myśl mogłaby być jego ostatnią ? Nie wiedział, czy dlatego, że wiedział ilu rzeczy nie spróbował w życiu ? Miłość, przyjaźń, braterstwo, wiara... Tak bardzo zawsze chciał umrzeć w czyichś ramionach... - uśmiechnął się. Przez chwilę znowu był dobry. Tak zapragnął życia i jego zmiany. Opadł na kolana i umarł.
 
Mijikai jest offline