| Wszystko było nie tak. Najpierw złamała się formacja bojowa jego eskadry, a później za jego plecami słychać było jakiś wybuch.
- CAG, kto oberwał?! - zdezorientowani piloci darli się do mikrofonów. - Nie wiem jeszcze. Rozproszyć się i zejść im z drogi. Sprawdzić, kogo brakuje – odpowiedział pośpiesznie CAG - Ktoś widział, kto dostał?!
- To Shark! Shark dostał!
- Spokój! - twardy, rzeczowy głos CAGa Acropolis wdarł się w eter - Zachować ciszę i pozostać na pozycjach do przybycia Raptorów ratunkowych! - Twoje rozkazy to ja mam w dupie - jeden z pilotów Atheny wykonał ostry zwrot w kierunku Viper'a CAGa Acropolis - Gdzie są te cholerne Raptory?! - Cisza, on ma racje. Eskadry oddalone od miejsca wybuchy niech natychmiast wracają na Athene a reszta ma pozostać na silnikach manewrowych do przybycia Raptorów. Nie chcesz chyba walnąć w Sharka na pełnych silnikach?
*** Shark nie żył. Kapitan nie do końca dopuszczał do siebie tej wiadomości. Pierwszy raz musiał się zmierzyć z czymś takim jak śmierć podwładnego. Nie było to łatwe a zadania bynajmniej nie ułatwiały nowe rozkazy. - CAG/Athena. Proszę zapewnić osłonę grupom poszukiwawczym Raptorów. Zaginął Mark IX pilotowany przez Ironhawka. Wysłałem Raptory do jego poszukiwań. Bez odbioru.
Nowoczesne Mk IX wykonały ostry zwrot w kierunku doków, zaś Raptory rozdzieliły się, "nasłuchując" przestrzeń swoimi sensorami. - Athena/CAG. Przyjąłem. Eskadra Alpha rozdzielamy się. Każdy niech pilnuje swojego Raptora – polecił CAG przesyłając jednocześnie do pilotów informacje z losowo połączonymi w pary lub trójki grupami operacyjnymi.
***
Poszukiwania Ironhowka trwały zaledwie paręnaście minut, gdy nadeszły kolejne rozkazy. - Przerwać poszukiwania i natychmiast wracać na statek. Szykujemy się do skoku – na zabezpieczonym kanale dla dowódców odezwał się głos z CIC
- Kapitanie, ale jak to?
- Nie mam zielonego pojęcia, ale rozkaz to rozkaz. Coś dzieje się na Athenie, nie wiedzieć, czemu XO przejął dowództwo.
- Może zamach na komandora?
- Możliwe, wracamy. Wszytki grupy poszukiwawcze tu CAG. Natychmiast przerwać poszukiwania i wracać na okręt.
***
Zaraz po powrocie na statek kapitan udał się do CIC. Musiał dowiedzieć się, co się dzieje. Zostawił statek tylko na godzinę a już taki bałagan narobili.
__________________ Nothing else |