| Santiago przybliżył się do pozostałych trzymając w dłoni dzban z piwem. Jego ręce trzęsły się jeszcze, nie mógł ciągle dojśc do siebie po ostatnich wydarzeniach. przysiadł przy ogniu i wsłuchiwał się w rozmowę, w końcu zapytał.
-Krasnoludzie powiedz czy nie powinniśmy przygotowac wywaru z ziół?
Santiago miał już dośc niespodzianek na dzień dzisiejszy. |