| Czyli twoim zdaniem kszyk, taki wampir wychodząc na słońce powie
"O, coś mi się stało!! Słońce mnie trochę przypala!!"
I spokojnie sobie pójdzie na pączka, który smakować będzie jak proch i popiół.
Być może i są tacy, którzy tak mogą, Shaitan na ten przykład. Ale to jednostki, powiedzmy, wybitne. Cała reszta będzie wrzeszczeć jak opętana i czym prędzej będzie chciała się schować przed zabójczym słońcem. I nie będą wstanie "wyłączyć" odczuwania bólu.
__________________ Najlepszy nawet mag z nożem w plecach poważnie traci na umiejętnościach |