| Estralin na widok tak dużej kamienicy lekko zagwizdał pod nosem , i spokojnie ruszył w jej kierunku , rozglądając sie lekko wokoło wypatrując zainteresowanych oczu jego skromną sylwetką . Podejrzewając że opuszczone kamienice raczej rzadko stoją długo w mieście nie do końca opuszczone , w końcu przecież im większe miasto tym więcej bezdomnych i złodziei chętnych na takie tajne lokum . Jednocześnie zastanawiając się czy kamienica specjalnie nie jest opuszczona i tajna furtka nie jest zwykła drogą ewakuacji bogatego paniusia z zamku w wypadku ataku . Jeżeli tak jest to tylne wyjście może znajdować się pod ścisła obserwacją , na którą Estralin na razie nie miał ochoty się natykać przypadkiem . Wolał wpierw takowych zlokalizować i pokazać im co myśli o takiej robocie . W tym celu przygotował sobie w kołczanie strzały na kaczki , z ciężarkiem zamiast grotu . Korzystając z pierwszego nadarzającego się głębszego cienia Estralin obwiązuje sobie twarz oraz czoło wraz z uszami pozostawiając jedynie osłonięte oczy czarną szarfą zakupioną na straganie . Im mniej wiedzą tym śpią spokojniej , mam nadzieję że nie będę zmuszony dobywać sztyletów ... Pomyślał łowca udający się jak największym cieniem ostrożnie na tył kamienicy starając nie wpadać nikomu w oczy . Jednocześnie tak aby nie wyczuły go też psy wartownicze , nie miał zamiaru ryzykować , szczególnie teraz gdy się okazało że Dreak był skończonym idiotą niepotrafiącym pohamować swych krwawych żądzy , a on sam lekko kuleje . Estralin zatrzymał się na chwile zastanawiając jak to się stało że łucznik taki jak on potrafiący rozszczepić jedną strzałę za drugą będącą już wbitą w cel , nie zdołał trafić Dreaka i od razu go unieszkodliwić . Chmmmm . Pozbył się krążących wokół jego głowy myśli z przeszłości otrzepując lekko głowę na boki i ruszył dalej w poszukiwaniu tylnej bramki . Bądz bardziej jak się spodziewał tajnego przejścia za opuszczoną kamienicą ... |