| Do tej pory patrzyliśmy na kobietę w świecie postapokaliptycznym, przez pryzmat możliwości grania nią jako postacią. A może zastanowić się, jakie w ogóle życie miały by kobiety po zagładzie ludzkości?
Na pewno nie lekkie... jak już ruda wspomniała, są słabsze od mężczyzn, więc teoretycznie bardziej narażone na niebezpieczeństwa. Napaści, pobicia, gwałty - to byłaby raczej norma w przypadku gdy upada cywilizacja, a 50% z tych co przeżyło zamienia się w zdegenerowane męty. Nieco lepiej na pewno miały by niewiasty, które po wojnie przeżyły, lub dostały się pod opiekę jakichś zorganizowanych społeczności, które mają ustabilizowaną hierarchię władzy i kodeks etyczny, np. Texas, NY w Neuroshimie, czy B.o.S., wioska Arroyo w Fall - u. Wtedy, wyżej wymienione przypadki losowe nie miały by miejsca, lub miały by miejsce bardzo rzadko.
Kobieta zawsze we wszystkich cywilizacjach była kojarzona z podporą rodziny, nierozerwalnie z ciepłem i obdarzaniem życiem. Bądź co bądź, to one grają pierwsze skrzypce w procesie prokreacji i to na ich barkach bardzo często spoczywa cały ciężar dbania o potomstwo. Na ileż więcej zszarpanych nerwów musi się przygotować taka kobieta w postapo? Promieniowanie, kiepska żywność, niebezpieczeństwa i związany z tym stres, ciągłe zadawanie sobie pytań: "W jakim świecie będą żyły nasze dzieci?", czyni rolę kobiety niesłychanie trudną.Każda kobieta w stanie błogosławionym, boi się o to co przyniesie przyszłość, pomimo medycyny na wysokim poziomie, nadal ciąża to okres w którym może się przydarzyć dosłownie wszystko, przykładów z życia podawał nie będę. O ile większe jest ryzyko urodzenia chorego dziecka w realiach Neuroshimy czy Fallouta, z powodu nieustannego narażenia na czynniki szkodliwe dla matki i nienarodzonego dziecka? Co musi czuć taka kobieta?
Ciekawym czy któraś z graczek, już tu się wypowiadających, spróbowała by swoich sił grając zwykłą szarą obywatelką ZSA? Myślę, że to byłoby naprawdę wielkie wyzwanie poprowadzić taką postać.
__________________ Rangers lead the way - 2 batalion Rangersów - 6 June 1944 - Omaha Beach
W sobotę odpisuję do: Rivera,RR,Deusa,Fontanny i Światów. Wszystkich MG i graczy przepraszam, ale w związku z nową pracą nie dam rady inaczej. Proszę o wyrozumiałość. |