Dobra. Zostało mi gambli przy tworzeniu postaci i sobie je wydałem. Ja tak to widzę. A poza tym
Rai jesteś za bardzo spięty. Wrzuć na luz, chyba że mnie całkowicie nienawidzisz, choć nie wiem jakie dałem ci ku temu powody. Poza tym popatrz na moją postać. Jest prawie całkowicie niedopasowana do "wyścigu". Ledwo zna się na mechanice, jakoś tam na podróżowaniu i prawie całkiem nie zna dróg i autostrad. Jakie ja mam szanse z takim Targetem z Detroit, który zawodowo zna się na prowadzeniu? Nie chcę tutaj jakoś cię wyzywać czy coś bo dostałem już za coś takiego. Ale wiedz że discman i CDki to nie jest wiele, to prawie nic. A ja wydałem 930 gambli, czyli zostało mi ich 70. Tak więc oddał mi 30 gambli jak chcecie i mam tego DECta. Może być? Rany boskie...
PS. Jeśli chodzi o gigamuta to popatrz na opis pocisku. Kwas solny, a jakbyś nie wiedział to kwas solny wszystko wyżera. A ja byłem POD gigamutem, więc jak mogłem mu strzelić w czachę? Przecież wyżarło by mu tylko żuchwę i żeby. A jak wyżre ci serce i cały układ krwionośny w pobliżu serca to masz beret. Ci indiańce nie mogli tego widzieć bo czekałem aż mnie wyprzedzą. Potem jak gigamut upadł albo zginęli albo i tak ktoś ich dobił. Przeanalizuj tą sytuację jeszcze raz
