Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-15-2008, 19:57   #95
Kerm
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 193 931
"Czy szyszka, która spadła wprost na głowę Garnira to przypadek?" - pomyślał Joseph. - "A może jakieś ostrzeżenie?"
Nie warto było sie nad tym zbyt długo zastanawiać, toteż Joseph dość szybko porzucił jałowe rozmyślania.
Gorszy od hipotetycznych niebezpieczeństw był w tej chwili wiejący od gór wiatr, który zwiastował ulewę i to niezgorszą. Podróż w deszczu to jeden z mniej przyjemnych elementów składowych każdej przygody.
Joseph spojrzał w stronę koni pociągowych. Nie było wcale tak źle, jak to określał Giles. Konie wyglądały dobrze, a on sam, wraz z Abrahimem zajęli się nimi odpowiednio. Być może Abrahim nie był świetnym woźnicą, ale na koniach się znał. Pewnie nie raz zajmował się tymi zwierzętami. Ale skoro Giles postanowił się nimi opiekować, tym lepiej. W drużynie każdy powinien mieć jakieś zajęcie, niech więc robi to, na czym zna się najlepiej.
"Niziołek faktycznie by się przydał. Ale Abrahim jest niezły, a dla nizołka musielibyśmy mieć drugi wóz pełen zapasów" - skomentował wypowiedź Gilesa na temat kucharzenia. - "I ciekawe, komu się przydał wykład na temat klepsydry?" - rozejrzał się dokoła.
Przyrząd często używany w wojsku, wśród zwykłych poszukiwaczy przygód był równie rzadko spotykany. Większość poszukiwaczy przygód miała czas niejako we krwi.
- Warto by zobaczyć, czy elfy nie dorzuciły jakiejś płachty, która by ochroniła zapasy przed ulewą - powiedział, gdy Giles skończył mówić. - Gdyby miało lunąć - spojrzał na targane wiatrem wierzchołki drzew - byłoby jak znalazł. Szkoda też, że nie możemy z tego wehikułu zrobić porządnego wozu kupieckiego. Podróż byłaby przyjemniejsza.
Odwrócił się do rycerza.
- Skoro tylko trzy warty, to będę drugi i obudzę Abrahima.
Po chwili dodał:
- Co prawda jak na razie powinniśmy być bezpieczni, ale nigdy nie wiadomo. Elfy wszak mówiły, że w ich Lesie zaczęły się pojawiać wpływy Chaosu. A więc jak na wojnie - uśmiechnął się - broń pod ręką i spać z jednym okiem otwartym.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem