Revan nie bójta się, Hawkeye zareagował wzorowo. Może nawet dobrze, że mnie na LI nie było, bo post Hertiona mnie zabił... dosłownie:/. Nic więcej nie powiem. Nie wracajmy do tej sprawy, miejmy nadzieję, że to pierwszy taki incydent i ostatni. Ludzie macie całe Stany przed sobą, można zabawić się lepiej i ciekawiej, niż nam to zaprezentował Hertion, wieżę w to, że macie niemałą wyobraźnię, widać to po waszych postach - wykorzystajcie to, a każdy z was odnajdzie w sesji swoje miejsce

. Pozdrawiam ścigających
P.S. Chciałem dać posta dziś, ale padam na pyska, więc nic z tego:/