| Z wampirem to jest o tyle trudna sprawa, że on jest zasadniczo martwy. A to przekłada się na to, że układy wewnętrzne mu wysiadły i odmawiają współpracy, więc chyba jednak wcale nie odczuwa bólu fizycznego jak człowiek. I poziom człowieczeństwa nie ma raczej nic do rzeczy.
Z drugiej strony wszystko wskazuje na to, że zmysły wampira działają tak samo (albo i lepiej) jak u człowieka, a ból jest połączony ze zmysłem dotyku. Wampir więc napewno odczuwa to, co zwykło nazywać się bólem, ale najpewniej interpretuje to inaczej niż istot żyjąca. Wszak odczuwanie bólu to sygnał, że z organizmem dzieje się coś złego, a trudno by z martwym ciałem mogło się stać coś jeszcze gorszego.
Przykłady ekstremalne (słońce, ogień) oddziaływuję na psychikę wampira (Czerwony Szał) i jako takie raczej nie powinny być interpretowane cieleśnie.
IMHO poziom człowieczeństwa jak najbardziej znaczący jest dla odczuwania bólu psychicznego.
__________________ "Diabeł nie śpi... z byle kim." S. J. Lec |