Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-25-2008, 19:20   #133
Lorn
 
Lorn's Avatar
 
Reputacja: 4 Lorn wkrótce będzie znany
$: 71 997
N’sakla

N'sakla ściągnął z szyi swój plemienny amulet i chwytając za rzemień dwoma palcami rzekł.
- Może w ten sposób uda nam się dotrzeć na miejsce wcześniej, niż kościelni zdradzą Markowi coś o miejscu pobytu tego księdza.
Grymas niezadowolenia malujący się na twarzy Tiby przykuł jego uwagę, prowokacyjnie zrobił krok w jej stronę, czując, że aż się w niej gotuje, żeby coś powiedzieć.
Jej ostre słowa, które wylała na niego nagle, zaskoczyły go, ale nie tyle ich agresywna forma, co sama treść.
- „Już dawno śmierć nie zajrzała jej tak głęboko w oczy. Biedna mała.” – pomyślał o niej, z niemal ojcowską czułością – „Jeszcze tyle krwi przelanej ją czeka… Silny stres, młodość, za mało zimnej krwi. Ech!”
- A gdzież to się podziała moja dzielna Tiba, która jeszcze przed chwilą, z zaufaniem, pierwsza ruszała za swoim przywódcą w paszczę zła? – powiedział ciepło i spokojnie kucając przed nią przy kamieniu, na którym przysiadła i spoglądając jej głęboko w oczy – Dzięki temu, że podjęliśmy to niebezpieczeństwo dowiedzieliśmy się już teraz kilku cennych informacji o prawdziwej naturze Quintusa. Tak ma na imię ten byt, Linie Ley, to strumienie mocy, które skupiają się w tym miejscu. Gdybyśmy wiedzieli jak nimi się posługiwać, być może zyskalibyśmy nad nim przewagę, ale to jest dla Garou zupełnie nowa materia, moja droga Tibo. Dowiedzieliśmy się też, że kiedyś ten dom był domem dla wariatów, ale ci ludzie nie byli tak po prostu obłąkani, w ich ciałach i duszach zaległy się zmory. Może to ich wewnętrzne zło je tam ściągnęło, a może zostały w nich wciśnięte na siłę, wbrew ich woli, nie ważne. Istotne jest to, że przyszły tu za nimi, bo zło ciągnie do złego. Potem właśnie objawił się Quintus najpotężniejszy z nich, który zawładnął duchem tego domu i to on jest odpowiedzialny za całe zło, jakie teraz ma tu miejsce. Wcześniej dopuszczałem do siebie myśl, że Quintus mógł paść ofiarą zmór, zostać prze nie skorumpowany, ale teraz nie mam już wątpliwości. Jest zły i zasługuje na śmierć lub coś jeszcze gorszego.
Na samym końcu sprawdziłem, że Quintus oraz wszystkie istoty, jakimi tam włada, są więźniami tego domu i jakaś moc, boska lub ziemska, nie pozwala im opuścić jego murów. Dlatego wydaje mi się sprawą oczywistą, do czego jest mu potrzebny ten ksiądz. Quintus chce się uwolnić. Spełniając jego wolę możemy zniszczyć nasz świat, poświęcając Joannę zniszczymy nasz honor. Musimy znaleźć inne rozwiązanie, dogadać się z tym księdzem i to jak najszybciej i wspólnie znaleźć rozwiązanie. Jeśli to on go uwięził i przeżył, może będzie wiedział jak nad nim zapanować.


Po tym gdy Tiba doszła ponownie do głosu dodał.
- Nie ma czasu na odpoczynek we własnych schronieniach, ponowne zebranie się do kupy ostatnio zajmuje nam zbyt wiele czasu (tu spojrzał wymownie na Trzeciego, o ile zdążył on już dołączyć do nich), napijcie się przed podróżą, może upolujemy coś w biegu. Jeżeli wahadło wskaże inny kierunek niż Kraków skorzystamy z pojazdów naszych braci. – spojrzał krótko na Tomka i Marka - Ale to dopiero rano. Noc spędzimy w naszym Caernie, porozmawiamy z Białym Strumieniem i Tym Który Widzi, powiemy mu czego się dowiedzieliśmy i zmusimy go do działania. Niech pomoże nam i sobie. Gdyby miało dojść do poświęcenia życia Joanny dla dobra szczepu... – zwiesił ze smutkiem głowę i westchnął ciężko – Wolałbym mieć Białego Strumienia po swojej stronie. Nie możemy brać takiej odpowiedzialności na siebie.
Po za tym, -
dodał po chwili - może uda się też kogoś zaangażować do dokładnego sprawdzenia tych rachunków, tej firmy prawniczej i pacjentów tego domu. Szkoda, że nie udało nam się go przeszukać, być może gdzieś tam leżą ich dane. Nie zdziwiłbym się, gdyby mieli coś ze sobą wspólnego.

Jeżeli to wszystkie wątpliwości, co do moich decyzji, -
zwrócił się do wszystkich - to pozwólcie, że odprawię teraz rytuał Wahadła, a jeśli nie, to słucham. Nie chcę żeby były między nami jakieś niedopowiedzenia.
 

Ostatnio edytowane przez Lorn : 03-25-2008 o 19:28.
Lorn jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem