| Marcus Lisa zaczęła się dziwnie uśmiechać. "Czy ojciec, wieży w życie wieczne?" Lisa wyjęła ręce przed siebie. Nie posiada widocznie broni. Jednak podchodzi i cały czas czujesz sie zagrożony... Sagon, Vesper, Jack
JJ - Chłopaki! Wskakujcie z powrotem! Za dużo ich jest! W cadilacka uderzył jakiś kamień. Ciężko rozpoznać kto mógł go rzucić. Zwłaszcza że postaci przybywa i przemieszczają się między ruinami. Lepiej nie myśleć co by było gdyby każdy z nich rzucił po kamieniu...
__________________ Zapraszam na sesje via gg, skype i live. Kontakt gg 5387875 |