Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-02-2008, 11:22   #140
Junior
 
Reputacja: 4 Junior ma w sobie cośJunior ma w sobie coś
$: 43 678
Jak dla większości ludzi… Tak i dla wilków wszystko co inne lub nowe najczęściej jest ciekawe. Fascynujące i intrygujące. Dla osoby która śpi w czystej pościeli. Używa mydła, perfum i kremów. Myje zęby. Zmienia koszulę kiedy zmoczy mankiety. Dba o czystość butów i odpowiednią prezencję. Dla cywilizowanego garou (za jakiego uważał siebie Marek) bieganie po lesie jako wilk ma w sobie nutę fantazji. Pobudza emocje. Jest najzwyczajniej przyjemne, choć nie tak jak dobre ciemnie piwo, lub seks z dobrą ciemną…

Ale ile można? Deszcz, ziąb, wiatr, niemiłe wspomnienia. Wszystko to sprawiało że owe fascynujące doświadczenie stało się męczące i trudne. Mimo tego Marek z typową dla siebie determinacją dotrzymywał kroku „prawdziwym wilkom”. Wrodzone zamiłowanie do bycia najlepszym nie pozwalało mu spowolniać kroku lub choć raz źle stąpnąć. O co to nie!

Lecz w chwili kiedy przekroczyli próg „rodzinnego” lokalu wszystko to uleciało. Ciepło, zapach parzonej herbaty, piwa. Dyskretna, lecz zawsze obecna muzyka. Znajome twarze. Zajęte piciem piwa! Ach jakie to było przyjemne. Znów być cywilizowanym garou.

Marek stanął obok Tiby przy lustrze. Dość blisko. Z krytycyzmem przyglądał się swej fryzurze. Poprawił ubranie, przeczesał włosy. Choć te gesty chyba nie na wiele mogły pomóc.
- Nie jest źle – rzucił jakby od niechcenia, nie do końca sugerując co ocenia i w której z postaci widocznych w lustrze.
Odwrócił się i spokojnym już krokiem podszedł do baru.
- Cześć Jędrzejku. Kiedyś chyba się z Tobą zamienię. Zwłaszcza na dni deszczowe. No ale póki co to Ty zdecydowanie lepiej podajesz piwa. Więc bądź raz jeszcze dobrym samarytaninem dla zdrożonego wędrowca i uracz mnie jednym ciemnym.

Chłodny pienisty napój wywołał najprawdziwszy grymas ulgi, zadowolenia i zamyślenia. Czy to nie jest legendą że Fianna lepiej myślą z piwem w dłoni? Nie rozwodząc się dalej na ten temat ruszył gonić swych towarzyszy udających się na audiencję. I tam pomny tradycji swego plemienia, usiadł z boku tak słuchając uważnie jak nie odzywają się. A po prawdzie delektując się napojem.
 
__________________
To nie lada sztuka pobudzać ludzkie emocje pocierając końskim włosiem po baraniej kiszce.
Junior jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem