Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-02-2008, 19:51   #141
Milly
Administrator
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 10 Milly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 335 993
10 września 2007, zbliża się północ - Kraków, Caern (Nów)

Biały Strumień chodził w kółko po gabinecie, z założonymi z tyłu rękami. Ktoś, kto dobrze go znał, wiedział, że pomimo kamiennej twarzy, łagodnego wzroku i opanowanego głosu - to właśnie jest oznaka jego zdenerwowania. Wysłuchał wszystkiego, co N'sakla miał mu do powiedzenia i długo milczał, rozważając coś we własnym sumieniu.

- Linie Ley... - powtórzył - Niewiele wiem na ten temat, choć oczywiście słyszałem coś. Informacje o nich wsadzałem między bajki, jak bowiem wierzyć w coś, co nie ma swojego odbicia w Umbrze? Podobno trzeba się urodzić ze specjalnym darem, aby je widzieć, darem który posiadali nieliczni ludzie, ale wcześniej chyba żaden z nas. Dlatego tak trudno było uwierzyć... Joanna je widziała i próbowała zbadać to zjawisko. Przyznam szczerze, że nie przywiązywaliśmy do jej fascynacji zbytniej wagi. Ot, jakieś starożytne, mistyczne, bajkowe linie mocy, podobno przywołujące na ziemię UFO. Kto mógł przypuszczać...

Biały Strumień
zatrzymał się na środku gabinetu i spojrzał poważnie na twarze Szponów Gai. Widać coś go trapiło. Czy obwiniał siebie za to, co się stało? Nie, to musiało być też coś innego.

- Źle się dzieje. Spokój w Krakowie został zakłócony. Rozejm z krwiopijcami wisi na włosku, o ile już nie został zerwany. Nasi bracia są niespokojni, atmosfera jest napięta, rozesłałem do kogo mogłem wici, ale obawiam się, że nerwy naszych wojowników są na skraju wytrzymałości. A i pijawki są rozwścieczone. Przypuszczam, że to sprawka Tancerzy - wczorajszej nocy ktoś rozszarpał dwójkę młodych pijawek. Winą obarczono nowohucki caern, ale oni nie znają podziału między nami. Szukają zemsty nie patrząc na to na kim się mszczą. Uważają, że zerwaliśmy pakt o nieagresji. Dlatego musicie być ostrożni, nie dać się sprowokować i skupić na swojej misji. To bardzo ważne, w tej chwili tylko Wy jesteście za to odpowiedzialni. Chcę, żebyście się dowiedzieli wszystkiego, ile tylko możliwe, o liniach Ley. Być może gdzieś ktoś przemycił ważne dla nas informacje między wierszami, między informacjami o UFO. Znajdźcie tego księdza, znajdźcie właścicieli tego domu, dowiedzcie się czegoś o nim. Sami mówicie, że był to szpital psychiatryczny, od wielu lat zamknięty. W tamtych czasach takie szpitale nie były na porządku dziennym, pewnie dlatego ukryto go w środku lasu. Ale jeśli coś się tam stało, gazety na pewno o tym pisały. Musicie najpierw zebrać tyle informacji ile to możliwe, nim podejmiecie jakiekolwiek kroki. Pamiętajcie, że nie wiemy z kim walczymy, a chodzi o życie naszej siostry. Jeśli będę mógł, pomogę Wam, a jeśli nie ja, to możecie prosić o pomoc Jędrzeja. Sami widzicie co się dzieje, sytuacja jest poważna i jeśli rozpęta się wojna ucierpi na tym całe miasto, ucierpi na tym Zasłona! W tej chwili ta sprawa jest dla mnie najważniejsza, a Wy jesteście moją prawą w sprawie Joasi.
 
__________________
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
T. Pratchett Czarodzicielstwo

Ostatnio edytowane przez Milly : 04-02-2008 o 20:02.
Milly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama