| No tak - pech i kłopoty. Jakoś mam szczęście do poznawania ludzi, którzy popadają w kłopoty. A potem mówią, że najczęściej to ja je w nie wpędzam. Grunt, że bywa zabawnie. - Miło mi was poznać. O jakich kłopotach mówisz? Może też mogłabym w nie wpaść - będzie zabawnie? I co właściwie dzieje się w mieście? Huczą pogłoski, ze coś się dzieje a ja jestem strasznie ciekawa co. Moze wiersz z tego będzie?
Po chwili Bajdoletta odwróciła się w stronę orka. Wskazała ręką na flet i skierowała błagalny wzrok na Ogiego. - Możesz jeszcze pograć? To jest tak piękne, że aż robi się smutno...
Ostatnio edytowane przez Mai-ah : 04-04-2008 o 12:31.
|