A, bo tak nazywam moją córeczkę. Jeszcze kiedy była w brzuszku, strasznie lubiła sie kręcić i wiercić, dlatego została Glizdą. Do dzisiaj.
A wracając do głównego tematu. Tak sobie siedziałam i przyglądałam mojemu M, jak sobie pracuje w swoim kąciku i nagle mnie naszło.
***
białe płatki wirują w tańcu za oknem
opuszkami palców dotykam zimnej szyby
ogrzej mnie w swoich dłoniach
skłębione chmury w cieniach wieczoru
otulona miękkim szalem myśli marzę
ogrzej mnie w swych ramionach
iskry słoneczne w lodowych kroplach
szukam błękitnych zwierciadeł twej duszy
ogrzej mnie swym spojrzeniem
Ciepły blask ognia płonących świec
nie tego żaru pragnę ponad wszystko
ogrzej mnie swą miłością