| Kobieta stojąca w drzwiach wyglądała na zupełnie zakłopotaną.
Młody policjant podszedł do niej i zabrał aparat.
- konfiskata- burknął pod nosem- po czym złapał ją pod rękę i wyprowadził z pomieszczenia.
Kiedy usłyszeliście ich kroki na schodach wróciliście do pracy - w końcu nie macie zamiaru spędzać tu całego dnia... |