Na poduszce z koronki utkanej misternie, Głowę ciężką położył, w letarg wpadł pazernie. Bo zmęczenie go zmogło po ciężkim zadaniu, A konkretniej forsownym, nocnym polowaniu. Minęło czasu trochę albo wieczność cała, Gdy dnia pora okrutna w niemocy trzymała. Wnet w nozdrza uderzyła woń piękna szalenie, To pachniało tak rześko zmierzchu nowe tchnienie. Z trumny lekko wyskoczył, złapał się pod boki, Gotów nocy kolejnej doświadczać uroki.
__________________ I beat my machine, its a part of me, its inside of me,
I'm stuck in this dream, its changing me, I am becoming.
Ostatnio edytowane przez liliel : 04-11-2008 o 11:11.
|