| Brog
Krasnolud nie ociągał się podczas posiłku, ale jadł wszystko co mu się nawinęło do ręki (i było w miarę przyswajalne), w końcu nie wiadomo kiedy będą mogli po raz kolejny porządnie się najeść. Nie był zdziwiony prośbą burmistrza o udanie się do pobliskiego miasta po pomoc. W końcu to było najrozsądniejsze i jedyne wyjście z sytuacji. - Jeżeli jest jeszcze coś, o czym chcecie mi powiedzieć, to zróbcie to teraz. Za chwilę ruszam do Procambur. Uważam jednak, że Brog i Elran powinni zostać tutaj i wspomóc resztę wojowników w razie ataku. Mam nadzieję, że macie tu jakiegoś konia?
- Z jednej strony masz rację Belegrisie, jednak bardziej jestem za opcją Elrana. W końcu nawet jak tutaj zostaniemy, na niewiele się to zda, w końcu we dwójkę nie pokonamy całej armii goblinów. A podążając w trzech, mamy trzy razy większe szanse na dotarcie do celu i uzyskanie pomocy. Poza tym, w wiosce pozostanie ten twój mag, a jest on podobno specjalistą od defensywy, także wydaje mi się, że w razie ataku na jaki czas powstrzyma natarcie. Przynajmniej mam taką nadzieję. Mam nadzieję, że Moradin nam pomoże. |