Mieszkanie nr 13, Bronx, 04:25 p.m.
De Luca wzruszył ramionami
-
Ekspertyza może poczekać do jutra, oficjalnie i tak mamy już wolne- odpowiedział spokojnie patrząc
Pavlicek prosto w oczy -
Chciałbym wiedzieć jednak parę rzeczy. Między innymi czy do popełnienia przestępstwa użyto magii. Byłbym również bardzo wdzięczny gdybyś zechciała nam użyć dwóch ludzi z twojej ekipy. Mogliby przejść się po sąsiadach wypytać, czy czegoś nie słyszeli, albo czy nie widzieli kogoś podejrzanego.- Chris mówił spokojnie i rzeczowo, miał nadzieje, że jego prośba zostanie wysłuchana
- Zwykle detektywi wolą sami robić te przesłuchania...Zwłaszcza, w tym wydziale. Posterunkowi zwykle sypią serią standardowych pytań, a w tej robocie sprawy rzadko są standardowe.- rzekła
Laura pomiędzy jednym a drugim dymkiem.-
Przy okazji...Niegrzecznie jest nie podać swojego imienia przy prezentacji, wiesz? Gdybym miała czas, może nauczyłam bym cię dobrych manier.- słowa te zakończyła perlistym śmiechem.
-Przestępca pewnie miał rękawiczki, dobrze jednak byłoby sprawdzić czy nie zostawił odcisków palców.- detektyw na chwilę przerwał i popatrzył na
Nicki.
-Tak, tak, wiem.- rzekła doktor
Pavlicek potrząsając głową.-
W dzisiejszych czasach pobieranie próbek DNA to standard, a odcisków palców to rutyna.
Po czym uÅ›miechajÄ…c siÄ™ enigmatycznie zaczęła narzekać z przesadnym dramatyzmem w gÅ‚osie. –
Uczy się człowiek w uczelni kilka lat, potem kroi nieboszczyków jako praktykantka, by na końcu każdy detektyw w mieście uczył cię twego zawodu. Po co lata strawione na nauce? Powinnam balować na imprezach. Przecież wszystkiego by mnie nauczyli detektywi, którym ani razu nie było dane porządkować wnętrzności nieboszczyków. -Chyba trzeba by pogadać jeszcze raz z panią Black. Powinna była coś słyszeć-De Luca nie czekając nawet na odpowiedź uśmiechnął się czarująco i wyciągnął telefon -
Przepraszam, że muszę na chwilę opuścić takie urocze towarzystwo, ale muszę gdzieś jeszcze zadzwonić- Odszedł parę kroków, żeby nie przeszkadzać ekipie zajmującej się mieszkaniem i wykręcił numer posterunku.
Ten czas wykorzystała
Laura, by rzec półżartem-półserio do
Nicole.-
Typ słodkiego drania, dziewczyno. Do rany przyłóż i do podusi też, ale zapewne nie wytrzymuje długo w stałych związkach. Tacy wieczni chłopcy są dobrzy tylko na kilka godzin dobrej zabawy. Ale za to przedniej...No to ja biorę się do obowiązków, a ty bierz się za niego. Może kiedyś poplotkujemy o jego "możliwościach". W razie czego łatwo mnie znaleźć, no to pa.
Gdy
De Luca wrócił
Laura dyskretnie się wycofała się do swoich obowiązków pozostawiając dwójkę detektywów samych sobie...