Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-15-2008, 11:44   #14
mjl
 
Reputacja: 1 mjl jest na bardzo dobrej drodze
$: 10 794
Po wysłuchaniu zamówień karczmarz kiwnął głową i w milczeniu odszedł.
Ludzie w karczmie coraz rzadziej rzucali spojrzenia w waszą stronę, zapewne przez ciągle donoszone trunki przez piękną kelnerkę. Po upływie kilkunastu minut jedzenie dostarczono na stół. Podchodząc do was karczmarz rzekł:
-Widzicie o szlachetni wojowie, dzisiaj w karczmie wystąpić miał przejezdny bard…

-Bard jednak się nie pojawił, a ludzie pragną wysłuchania jakichś historii. – ciągnął, wpatrując się w swoje dłonie.
-Czy nie chcielibyście zabawić mych gości paroma opowiastkami z dalekich krain?
Widząc niepewne spojrzenia drużyny powiedział:
-Jedzenia wam nie zabraknie, a i zaplecze bogate jest w dużą ilość trunków. – rzekł, przypatrując się drużynie.
-Jestem pewien, że ludzie wysłuchaliby nawet waszych historii, jeśli tylko chcecie o sobie mówić. – ciągnął.

-To może ich do was przekonać, a i wydaje mi się, że WY spędziliście ze sobą zbyt mało czasu, aby siebie dobrze poznać. - powiedział z naciskiem.
-Wybór należy do was. - powiedział, przypatrując się im.


****


W międzyczasie niziołek siedzący na kamieniu zauważył coś, co na pewno przykułoby uwagę jakiegoś pijanego wojownika. Mianowicie, dwójka kobiet rzucała w jego stronę ponętne spojrzenia i wołając go do siebie, mówiły:
-Chodź do nas…
Po chwili zniknęły w drzwiach stodoły.
 
__________________
Idzie basista przez ulicę, patrzy a tam mur przed nim. Stoi przed nim i stoi, a wkrótce mur się rozwala...
Jaki z tego morał?
"Albo basista jest głupi albo niedorozwinięty."

Ostatnio edytowane przez mjl : 04-15-2008 o 15:08.
mjl jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem