WÄ…tek: Tacy jak ty 3
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-15-2008, 14:16   #605
hollyorc
 
hollyorc's Avatar
 
Reputacja: 1 hollyorc wkrótce będzie znany
$: 55 713
... spraw abym popędliwym nie był,

I a bym prawość w nieprawym świecie dostrzec potrafił.


Ork zakończył modlitwę i był świadkiem czegoś strasznego. Kissi szarżując został nie tyle obezwładniony, jak początkowo myślał ork, ale zmasakrowany. Jego głowa zamieniając się w krwawą miazgę przypominała teraz wszystko, ale na pewno nie to czym jeszcze przed chwilą była.


Barbak poczuÅ‚ jak żołądek kurczy mu siÄ™ i jego zawartość zaczyna podchodzić do góry. OpanowaÅ‚ siÄ™ jednak. WidywaÅ‚ już podobne sceny. ByÅ‚y one straszne, ale nie byÅ‚y dla niego pierwszyznÄ…. Nie poruszyÅ‚ siÄ™, ale eksplodujÄ…cy Kissi zwróciÅ‚ jego uwagÄ™, ork nie należaÅ‚ do stworzeÅ„ wstajÄ…cych rano i stwierdzajÄ…cych „Uwielbiam zapach roztrzaskanego mózgu o poranku” i to wydarzenie tylko to potwierdzaÅ‚o.


Dopiero po chwili zrozumiał że jego postać musiała w jakiś sposób zaniepokoić mrocznego elfa. W sumie cieszył się z tego powodu. Nie przepadał za swym nowym towarzyszem w podróży. Wymienili zaledwie kilka słów, ale Porucznik za każdym razem gdy się odzywał w jakiś sposób zaskakiwał zielonoskórego. Za każdym razem w sposób zdecydowanie negatywny. Wiedział, że Drowi nie zniży się za pewne do rozmowy z nim, postawił zatem na przekaz niewerbalny.


UniósÅ‚ dÅ‚onie na wysokość wÅ‚asnych Å‚okci i rozÅ‚ożyÅ‚ je w rozbrajajÄ…cym geÅ›cie. UÅ›miechnÄ…Å‚ siÄ™ do tego gÅ‚upio. ZastanawiaÅ‚ siÄ™ nad pokazaniem jÄ™zyka, ale mogÅ‚o by to być już przesadÄ…. Barbak nie chciaÅ‚ przesadzać. ChciaÅ‚ pokazać siÄ™ od strony „gÅ‚upiego orka” ale bez zbÄ™dnej przesady.


Nie chciał przesadzać ponieważ nie to było teraz ważne. Przed chwilą na jego oczach eksplodowała żywa istota. Fakt istota mająca nie jasne zamiary i istota mająca zapewne nie po kolei w głowie. Jednak dalej była to żywa istota. Barbakowi daleko było do poglądów druidzkich głoszących iż życie pod wszelaką postacią należy czcić i bronić. Jednak nie potrafił oprzeć się wrażeniu, że ta śmierć była po prostu niepotrzebna.


- Czy to było aby konieczne. Spytał poważnie, jednak pytanie nie było skierowane do nikogo konkretnego.


Szybko zaczął rozglądać się za Kejsi. Ona nie powinna oglądać tego widoku, a jeśli nawet zobaczy powinna jak najszybciej zostać odciągnięta od zwłok Kissiego. Taki szok mógł być bardzo niebezpieczny dla samej Kejsi jak i jej otoczenia (ze względu na jej umiejętności).


- Waldorffie... Kejsi. Ork wypowiedział tylko tyle po czym rzucił się w kierunku chimery. Będzie się starał za wszelką cenę odciągnąć ja od ciała i za wszelką cenę uspokoić.
 
hollyorc jest offline