Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-15-2008, 19:38   #145
Harv
 
Harv's Avatar
 
Reputacja: 3 Harv wkrótce będzie znany
$: 35 361
Tomek stał przed Białym strumieniem ze spokojną miną słuchając tego co mówi. Dla niego już Umbra i wywoływanie duchów to była czarna magia, a co dopiero jakieś Linie Ley.. Wiedział, że swojego serca nie da się oszukać, a ono w Dębach podpowiadało mu o jakimś nowym rodzaju energii. Był jednak w takim stanie, przeładowany nowymi wiadomościami, że nawet nie zdawał sobie sprawy z powagi tego odkrycia. Jego umysł na spokojnie, gdy nie był już smagany deszczem i wiatrem ani nie straszony szaleńcami z drewna zaczął kombinować co zrobić z faktami które miał. Dowiedzieć się jak najwięcej o Preissie, znaleźć coś o właścicielach domu, może jakieś ploty o "Księdzu Krowinie".. Ale to rano.

- Tak, jestem śmierdzącym leniem i sądzę, że lepiej omówić to rano. Ważnych decyzji lepiej nie podejmować jak jest się zmęczonym, a tacy na pewno jesteśmy. Oczywiście jak uważacie, dostosuję się jak trzeba dla dobra watahy i ocalenia Joanny. - spojrzał po obecnych i w Lupusach dostrzegł trochę inne uczucia niż własne. Ich bieg w deszczu nie zrażał, nie potrzebowali ciepłego łóżka aby odpocząć. Ich twarze nie promieniały tak emocjami jak zazwyczaj ludzkie. Ale w oczach był ten sam płomień, świadomość, że to jest wojna, a oni będą walczyć. Możliwe, że do śmierci. To ich jednoczyło, mimo innego pochodzenia i charakterów. To czyniło z nich Watahę.

Tomek wyprostował się, nabrał powietrza i uśmiechnął się.
- Luna.. Może Matka coś będzie wiedziała. Jak uważasz, Skaczący w Mrok, ale z tego co wiem, to będzie to wyczerpujące i ryzykowne..

Tomek zdawał sobie sprawę, że ogranicza się do płaszczyzny materialnej, jego wiedza otaczała rzeczy bardziej konkretne - chemia, biologia, fizyka.. Przypomniał sobie o sprawdzianie z polskiego który czekał go niedługo w wieczorówce. Uśmiechnął się do siebie.
 
__________________
Nie chcę ukojenia, które mogłoby mi odebrać skruchę, nie pragnę uniesień, które wbiłyby mnie w pychę. Nie wszystko, co wzniosłe, jest święte, nie wszystko co słodkie - dobre, nie wszystko co upragnione - czyste, nie wszystko co drogie - miłe Bogu.
Harv jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem